Pewnego popołudnia stwierdziłam, że chcę pojechać naszym
motocyklem trochę dalej niż po najbliższej okolicy. Commando oczywiście zgodził
się ochoczo, bo dość już miał objazdowych rajdów „wokół komina”. Jako miejsce
naszej przejażdżki wybrał Strzelce Opolskie.
Jeśli ktoś chce poznać trochę to
miasto, to zachęcam do odwiedzenia ich strony internetowej. Strzelce Opolskie Można tam nawet
odbyć wirtualny spacer.
Nie, żebyśmy nigdy tam nie byli. Owszem przejeżdżamy dość
często. Wiele razy też załatwialiśmy tam różne rzeczy. Czasem spacerowaliśmy po
uliczkach tego niewielkiego, ale uroczego miasteczka. Jednak, jak wiadomo, wszędzie jest jakieś
miejsce do odkrycia. Dla nas takim miejscem okazał się park, który oczywiście widzieliśmy
nieraz z okien samochodu, ale widzieć na żywo, to zupełnie coś innego. Naszą
Hondzię zaparkowaliśmy na pobliskim parkingu i poszliśmy na spacer po tym
przepięknym parku. Ponieważ pogoda była słoneczna, to wszystko wyglądało jak z
bajki. Ruiny zamku widoczne z daleka, mostek drewniany nad stawem, po którym
pływały kwitnące nenufary i leniwie kłapiące dziobem dzikie kaczki.
Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, no może kiedyś gdzieś tam czytałam, jak takie widoki potrafią naładować pozytywnie człowieka na kilka dni. Jeszcze teraz mam przed oczami ten blask słońca odbity od tafli stawu i widok cudownych nenufarów. Jeśli nigdy nie byliście w tym miejscu, albo byliście, ale tylko przy okazji, to polecam. Szczególnie kojąco działa na zszarpane nerwy ten wyjątkowy kawałek zieleni.

Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, no może kiedyś gdzieś tam czytałam, jak takie widoki potrafią naładować pozytywnie człowieka na kilka dni. Jeszcze teraz mam przed oczami ten blask słońca odbity od tafli stawu i widok cudownych nenufarów. Jeśli nigdy nie byliście w tym miejscu, albo byliście, ale tylko przy okazji, to polecam. Szczególnie kojąco działa na zszarpane nerwy ten wyjątkowy kawałek zieleni.





Wow, zdjęcia robią wrażenie :)
OdpowiedzUsuń